EN PL

Innowacyjna gospodarka Europy

Innowacyjność - wychodzimy z cienia

wnp.pl (Oskar Filipowicz)
Zmienia się świadomość przedsiębiorców co do konieczności działań innowacyjnych jako warunku konkurencyjności. Nie zawsze jednak mogą oni liczyć na wsparcie administracji, choć i tu sytuacja się poprawia.

Diagnoza dla Polski jako "słabego innowatora" w rankingach nie jest pozbawiona ostrożnego optymizmu. - Nie wierzmy do końca statystykom - radzili paneliści debaty „Innowacyjna gospodarka Europy” zorganizowanego w ramach V Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Zestawienia z datą 2013 opierają się na danych z roku 2009, a polska gospodarka szybko się zmienia...



Panel przyniósł wszechstronną i obiektywną ocenę stanu polskiej innowacyjności w wielu jej aspektach. Wysoką jakość diagnozy zapewniło szerokie i reprezentatywne grono dyskutantów reprezentujących administrację, firmy doradcze i innowacyjny biznes. Nie ukrywano zawstydzających faktów, konfrontowano wyraziste stanowiska.



Magdalena Burnat-Mikosz, partner w Deloitte, podkreślała na wstępie nie słabnącą rolę czynników „miękkich” w rozwoju innowacyjności. Chodzi o wiedzę i świadomość, skłonność do współpracy czy podejmowania ryzyka.



- To nie granty popychają przedsiębiorców ku innowacyjności, lecz świadomość przewag konkurencyjnych osiąganych dzięki niej, chęć komercjalizacji swoich projektów - przekonywała Burnat-Mikosz. - Z naszych ustaleń wynika, że przedsiębiorcy wiedzą, że miarą konkurencyjności jest wdrażanie nowych rozwiązań; prawda jest taka, że także w Polsce firmy nad nimi pracują.



Prezes Urzędu Patentowego RP, Alicja Adamczak, zwróciła z kolei uwagę na niedostatek świadomości wagi ochrony rozwiązań innowacyjnych - szczególnie wśród właścicieli mniejszych firm. - Ten brak wiedzy dotyczy przełożenia instrumentów prawa własności przemysłowej na przewagi konkurencyjne.



Wśród panelistów byli jednak menedżerowie firm wyróżniających się aktywnością w dziedzinie innowacyjności i wskazujących, jak istotny jest ten trend we współczesnej gospodarce.



- W takich branżach jak lotnicza trwa nieustanna walka z czasem i ciągła ucieczka do przodu - ocenił Paweł Poncyljusz, członek zarządu Avio Polska, panelista debaty "Innowacyjna gospodarka Europy" zorganizowanej w ramach V Europejskiego Kongresu Gospodarczego. - Wciąż musimy zaskakiwać konkurencję. Konkurencyjność wymusza innowacyjność.



Avio w Polsce, producent elementów silników lotniczych, współpracuje z kilkoma polskimi uczelniami - przede wszystkim w obszarze zaawansowanych technologicznie materiałów i buduje unikatowe na skalę europejską laboratorium badania silników odrzutowych w Rembertowie pod Warszawą.



Poncyljusz, były wiceminister gospodarki, nie szczędził gorzkich słów pod adresem polskiej nauki, przywołując statystyki Europejskiej Rady Badań Naukowych, która w latach 2007-2012 przyznała 27 tys. grantów - w tym 13 (!) polskim naukowcom.



- Jako przemysł jesteśmy probierzem tego, gdzie w nauce tkwi rzeczywista wartość - przekonywał Poncyljusz. - Tam, gdzie jej nie ma... Wnioski zostawiam Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego.



Polska innowacyjność nie jest w kryzysie - tak brzmiała teza wystąpienia Grażyny Henclewskiej, wicemister gospodarki. Przy słabości w rankingach naszymi atutami jest wzrost gospodarczy i młodzi, kreatywni, pragmatyczni pracownicy. - W obu parametrach jesteśmy powyżej średniej europejskiej - przekonywała Henclewska. - Naszym zadaniem jest stworzenie spójnego systemu innowacyjności i dostosowanie do realiów systemu zachęt dla przedsiębiorców angażujących się w innowacyjne projekty.



Polski kompleks słabego innowatora diagnozował Kiejstut Żagun z firmy doradczej KPMG, zastanawiając się, dlaczego innowacyjne firmy mają inwestować właśnie u nas.



- Do 2020 roku chcemy potroić nakłady na B&R, mamy dobrych młodych inżynierów, a nasza słaba pozycja w rankingach pokazuje, jak wiele jest do zrobienia, jaki jest potencjał zmian - przekonywał Żagun. Przywoływał przykład Korei, która w 10 lat dokonała skoku w dziedzinie innowacyjności, wcześniej budując gospodarkę w oparciu o inne czynniki wzrostu.



Polska już zdobyła się na spory wysiłek jeśli chodzi o budowę nowoczesnej infrastruktury naukowo-badawczej. Niestety, często (stworzone z udziałem środków unijnych) laboratoria i ich wyposażenie warte miliony stoją bezczynnie.



- Najwyższy czas, by to zaplecze przekuć w granty, w konkretne projekty - apelował Jacek Guliński, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.



Kluczem do skuteczności przekształcania polskiej gospodarki w gospodarkę innowacyjną, opartą na wiedzy tworzą według Krzysztofa Guldy, dyrektora biura strategii Bumar sp. z o.o. trzy hasła: koncentracja środków na wartościowych projektach, koordynacja działań urzędów i agend mających wspierać innowacyjne projekty oraz dobrze opłacane kompetencje ludzi zarządzających własnością intelektualną na styku biznesu, nauki i administracji.



Jedną z barier polskiej innowacyjności jest, jak zauważył (bijąc się poniekąd w piersi) zastępca dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, Leszek Grabarczyk, brak... innowacyjności administracji.



- Nie można stosować rutynowych, sztywnych procedur wobec tego, co nowatorskie - apelował do urzędników Grabarczyk. - Inna bariera innowacyjności to mentalność. Wciąż czujemy się gorsi i słabsi, podczas gdy my w NCBiR widzimy grupę polskich firm, które mają prawo myśleć o sukcesie na skalę globalną.



Dyrektor Gulda z Bumaru postulował, by administracja wydając publiczne pieniądze stawiała w procedurach przetargowych wysokie wymagania "wymuszające innowacyjność". Podkreślił, że jednym z nielicznych wyjątków są zamówienia MON - dominującego klienta Bumaru - w wpisana jest innowacyjność wraz z cyklem finansowana od prototypu po produkt finalny.



Krzysztof Kozłowski, dyrektor Centrum Badawczo-Rozwojowego Orange Polska, w którym 450 inżynierów i która realizuje 80 mln zł przychodów, zwrócił uwagę na fakt, że innowacja to nie pomysł, lecz realizacja, która przynosi ekonomicznie wymierna korzyść. Firma realizuje m.in. obecność biznesowa w Afryce, gdzie prowadzi projekty z wykorzystaniem znanych już w Europie technologii, mających jednak status innowacji w afrykańskich klientów.



Podobny motyw związany z komercjalizacją innowacji znalazł się w wypowiedzi Krzysztofa Kurowskiego, dyrektora ds. R&D firmy farmaceutycznej Adamed, który podkreślał, że innowacja musi być produktem rzeczywistym, a nie "publikowanym". Oznacza to jego zdaniem, że nacisk powinien spocząć na aplikowaniu o europejskie środki pomocowe dla konkretnych projektów, a nie na rzecz badań podstawowych.



Uświadomienie pracownikom potrzeby bycia innowacyjnym uważa za kluczowe Mariusz Zabielski, prezes Siemens Industry Software - części globalnego koncernu, z którego pochodzi 2,5 tys. patentów rocznie, a 27 tys. (!) pracowników koncernu na całym świecie pracuje w 160 ośrodkach badawczo-rozwojowych.



Zdaniem Zabielskiego polskim atutem jest kreatywność, ogranicza nas jednak brak umiejętności pracy zespołowej i konsekwencji w działaniu. Te "miękkie cechy" wymagają kształtowania - m.in. poprzez edukację dla innowacji.

WYSZUKIWANIE SESJI

Proszę wybrać dzień

Proszę wybrać lokalizacje sesji

Nazwa sesji

Wydawcą serwisu 2013.eecpoland.eu jest Grupa PTWP SA.