EN PL

Zrównoważona produkcja i konsumpcja drewna oraz materiałów drewnopochodnych w Europie

Zrównoważona gospodarka leśno-drzewna w interesie biospołeczeństwa

farmer.pl (Małgorzata Tyszka)
Potrzeba innowacyjności, rozwój sektora poprzez pozyskiwanie większej ilości pieniędzy w nowej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej, a także niechęć branży do spalania pełnowartościowego drewna to najważniejsze zagadnienia panelu "Zrównoważona produkcja i konsumpcji drewna oraz materiałów drewnopochodnych w Europie" podczas V Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Polska pod względem powierzchni lasów zajmuje piąte miejsce w Europie i czwarte w Unii Europejskiej. Pozyskanie surowca drzewnego ogółem to ponad 37 mln m sześc. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego z roku 2011 wynika, że nasz kraj importuje 3,4 mln m sześc. surowca drzewnego, a eksportuje - 1,9 mln m sześc.



- Te liczby determinują naszą pozycję i potrzeby w tym zakresie. Przy czym trzeba pamiętać, że ponad 40 proc. lasów należy do Natury 2000, które wymagają specjalnego reżimu i troski - mówiła na spotkaniu Nina Dobrzyńska, dyrektor Departamentu Leśnictwa i Ochrony Przyrody w Ministerstwie Środowiska. Leśnictwo dla naszego kraju stanowi poważny sektor. - Ogromna wartość gospodarcza, niezaprzeczalna jest też liczba osób zatrudnionych w sektorze, bo ponad 300 tys., więc jest o co walczyć i rozwijać tę branżę - dodała Dobrzyńska.



- Największa lesistość w Europie występuje w północnej, wschodniej i zachodniej części, ale nie koniecznie przekłada się to na zasobność w przeliczeniu na 1 ha. Najwięcej drewna koncentruje się w części Europy Środkowej, centralnej i Skandynawii - mówił Krzysztof Jodłowski z Zakładu Zarządzania Zasobami Leśnymi Instytutu Badawczego Leśnictwa.



- W ciągu minionego dziesięciolecia generalnie powierzchnia lasów w Europie przyrasta. Ten przyrost jest jednak mniejszy niż do tej pory. Po części spowodowane jest to faktem, że po wstąpieniu do Unii Europejskiej pojawiły się dopłaty do rolnictwa i stąd chęć zalesiania powierzchni użytków jest znacznie mniejsza. Mimo to Europa nie jest wylesiana - podkreślał Jodłowski.



W Polsce mamy około 9 mln ha lasów. - Narodowy Spis Rolny ujawnił, że 850 tys. gospodarstw rolnych posiada działki leśne, ale dodatkowe 400 tys. mieszka w mieście. Przeciętna wielkość tych zasobów to 1,4 ha - wyliczał Krzysztof Jodłowski. Jakie są prognozy na przyszłość?



- Przeciętny wiek w drzewostanach lasów państwowych to 60 lat i w ciągu najbliższych lat ten wiek będzie wzrastał i w roku 2030 wyniesie 63 lata. Zasobność wynosi obecnie 250 m sześc./ha, a w przyszłości 284 m sześc/ha. Pozyskanie roczne w 2010 r. wyniosło 32 mln m sześc i wzrośnie ono w następnym dziesięcioleciu do 37 mln m sześc, by osiągnąć w roku 2031 - blisko 41 mln m sześc drewna - dodał Jodłowski.



Jakie innowacje?



- Poziom innowacji w przemyśle opartym na drewnie jest relatywnie niewielki. Jest pewna sprzeczność między rolą tego przemysłu w gospodarce, a poziomem innowacyjności - podkreślał Władysław Strykowski, dyrektor Instytutu Technologii Drewna i koordynator Polskiej Platformy Technologicznej Sektora Leśno-Drzewnego, dodając, że przemysł oparty na drewnie koncentruje się głównie na innowacjach produktowych i procesowych, ale stosunkowo niewiele jest innowacji marketingowych i organizacyjnych. Potrzebna jest też promocja drewna. - Obecnie ona u nas kuleje. Powinna mieć inne formy niż dotychczasowe. Nie wystarczą ogłoszenia w gazetach - zaznaczał Strykowski, moderator spotkania.



Jak to zmienić? Poprzez badania i rozwój, które są najlepszym źródłem innowacyjności. - W sektorze badawczym o wiele łatwiej jest finansować badania ze środków niepublicznych. Wyróżnić tu możemy kilka nurtów. Pierwszy podstawowy to program strategiczny - w Krajowym Programie Badań przemysł drzewny określono jako jedno ze strategicznych działań państwa. Po drugie program sektorowy, który można i trzeba zbudować - potrzebujemy do tego uczonych i chętnych, otwartych przedstawicieli biznesu, gdzie kierunek badań będzie wytyczać przemysł. Trzeci nurt to normalne konkursy - mówił Jacek Guliński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.



- Innowacyjność w przemyśle drzewnym jest za mała. Mamy szansę to zmienić w ciągu najbliższych lat. Działania, które przewidujemy w Programie Operacyjnym Inteligentny Rozwój będą zapewniały duże środki. Tutaj bardzo zdecydowanie trzeba powiedzieć, że zmiana polityki europejskiej polega na tym, że dotychczas nie wolno było użyć słowo branża. Dzisiaj to zaczyna się zmieniać - wtórował mu Jerzy Majchrzak, dyrektor Departamentu Innowacji i Przemysłu z Ministerstwa Gospodarki.



Nie palić drewnem



Przedstawicielka resortu środowiska przypomniała, że trwają prace nad ustawą o lasach. - Nie jest to akt prawny, któremu łatwo się przebić w pełnej formie, teraz też taką próbę podejmujemy - podkreślała Dobrzyńska.



Dlaczego sektor leśno-drzewny jest ważny? Po pierwsze to odnawialny surowiec, po drugie daje miejsca pracy, po trzecie stymuluje rozwój na obszarach wiejskich, bo przedsiębiorstwa związane z sektorem są zwykle skoncentrowane w tych miejscach.



- W drewnie nadzieja. Zmiany klimatu i leśnictwo to kwestie nierozerwalne. Pochłanianie dwutlenku węgla, odnawialny surowiec, recykling drewna to szansa na niewykorzystanie innych źródeł energii – dodała Dobrzyńska. Szybko zaznaczyła, że pełnowartościowe drewno nie powinno jednak być palone w piecach, tylko przeznaczane np. na produkcję mebli, generując w ten sposób miejsca pracy.



- Europa po 5-6 latach całkowitego błądzenia doszła do wniosku, że jednak trzeba się rozwijać w oparciu o przemysł. Drewno jest surowcem odnawialnym, jest go w Polsce stosunkowo dużo i mamy duże doświadczenie i umiejętności, a także sposoby na przetwarzanie tego drewna w przemyśle - mówił na Kongresie z kolei Jerzy Majchrzak. Uważa on również, że spalanie 5 proc. drewna z przeznaczeniem na energię to zdecydowanie za dużo.



- Ministerstwo Gospodarki zrobiło w tym kierunku dużo żebyśmy przestali spalać drewno. Co prawda ostatnio dowiedzieliśmy się, że eksport naszego drewna do elektrowni niemieckich drastycznie wzrósł. Grozi to niebezpieczeństwem, że przemysł meblarski, użytkowy czy inny, nie będzie mógł często zapłacić takiej ceny, jaką zapłacą niemieckie elektrownie za nasze drewno. Powinniśmy powiedzieć zdecydowane stop - apelował Majchrzak. Jego zdaniem warto zacząć od profilaktyki i przekonywania społeczeństwa, że nie wolno spalać pełnowartościowego drewna. - Przemysł drzewny powinien mieć możliwość wykorzystać potencjał surowcowy, technologiczny i innowacyjny, żeby gospodarka drzewna była najistotniejszym i najsilniejszym elementem polskiej gospodarki. Mamy na to szanse, mamy własne surowce - podkreślał Jerzy Majchrzak.



Konkurencją dla przemysłu drzewnego jest szeroko rozumiana energetyka.



- Jeżeli dzisiaj w ramach współspalania biomasy importowaliśmy jeszcze niedawno zrębki z Senegalu czy innych państw afrykańskich to oznacza, że w Europie poszliśmy o jeden krok za daleko. Powinniśmy wrócić do dyskusji, jakie są surowce odnawialne i jak je należy efektywnie wykorzystać. Energetyka, która jest ważnym elementem gospodarczym Europy, nie może wykończyć wszystkich innych branż tylko dlatego, że może zapłacić wyższą cenę. To jest niedopuszczalne - zauważył Majchrzak.



- Obecnie obserwujemy wyraźny trend do odchodzenia od technologii materiało- i energochłonnych, które powodują duże ilości wydzielanie gazów cieplarnianych. To stanowi szansę dla przemysłu drzewnego, bo tylko chwytając te szanse mamy możliwość się rozwijać - mówiła podczas panelu Katarzyna Godlewska ze Stowarzyszenia Papierników Polskich. Rozwój technologii przyjaznych środowisku cały czas się rozwija, a drewno i produkty z niego wytworzone, doskonale wpisują się w ten nurt.



- Ostatnio wyraźny jest trend w rozwoju technologii przyjaznych środowisku i jednocześnie efektywnych. Pojęcia takie jak biospołeczeństwo, biotechnologia i bioróżnorodność są bardzo modne, bo łączą ideę zrównoważonego rozwoju społeczeństw, gospodarstw i gospodarek z ideą efektywnego i odpowiedzialnego wykorzystania zasobów naturalnych - podkreślała Godlewska.



Jak przypomniała nasz polski przemysł meblarski, leśny, płyt drewnopochodnych, celulozowo-papierniczy jest przemysłem opartym na drewnie, a więc przemysłem, z którego żyje ponad 60 mln ludzi w Europie.



- Wszyscy stanowimy zaczątek biospołeczeństwa, a więc społeczeństwa, które w zrównoważony sposób wykorzystuje drewno. Drewno jest surowcem unikalnym, surowcem odnawialnym - dodała. - Świat się zmienia, rozwija się gospodarka, zmieniają się warunki gospodarowania naszych przedsiębiorstw. Oprócz mechanizmów podaży i popytu ważnym elementem stają się normy prawne, które w szczególności dotyczą ochrony środowiska i ilości zużywanej energii w procesach emisyjnych - podkreślała Katarzyna Godlewska. Dlatego jej zdaniem, tak ważna jest strategia energetyczna Europy i to w jakim kształcie będzie ona funkcjonować w ciągu następnych dziesięciu, dwudziestu czy trzydziestu lat.



Zielona ekonomia



Jakie szanse stoją przed przemysłem drzewnym, celolozowo-papierniczym czy meblarskim?



- Europejski przemysł drzewny odgrywa zasadniczą rolę w rozwoju gospodarki ekologicznej w której wykorzystuje się odnawialny surowiec, którym jest drewno. Komisja Europejska wzywa instytucje UE i państw członkowskich, by podjęły zdecydowane zobowiązania dostosowania i kształtowania takich ram administracyjnych, które zwiększą konkurencyjność i pomogą poprawić dostęp przemysłu drzewnego do zaopatrzenia w surowiec drzewny. W zakresie wykorzystania drewna przemysły na nim oparte mają do czynienia ze wzrastającą konkurencją. Komisja wskazuje na pilną potrzebę szczegółowych analiz problemu związanych z zaopatrzeniem gałęzi przemysłu związanym z leśnictwem oraz sektora energii odnawialnej biomasy w surowiec drzewny - podał wnioski z Komisji Konsultacyjnej Dariusz Kozera, prezes Stowarzyszenia Parkieciarzy Polskich.



Na czym polega problem? - Przy obecnym tempie wzrostu zużycia drewna na cele energetyczne oczekuje się, że 2025 r. pojawi się deficyt drewna wynoszący 200 mln, a w 2030 - 300 mln m sześc. Komisja opowiada się za uwzględnieniem drewna jako surowca o kluczowym znaczeniu europejskim w partnerstwie i innowacji w dziedzinie surowców. W tym kontekście należy zbadać możliwości w zakresie ponownego wykorzystania i recycling. Trzeba uporządkować sprawy związane z wykorzystywaniem drewna na cele energetyczne - podkreślał Kozera.



Branża parkietowa stoi trochę z boku, ale trzeba wiedzieć, że Polska jest największym producentem materiałów podłogowych z drewna. - Produkcja i zużycie w Europie w latach 1990-2012 wynosiło ok. 100 mln m sześc., a udział produkcji Polski w tym okresie sięgał 16 mln m sześc. i to dawało pozycję lidera. W 2012 r. produkcja zmniejszyła się do 70 mln m sześc. To pokazuje jak bardzo wrażliwy jest przemysł drzewny na ogólne kryzysy z jakimi mamy do czynienia w gospodarce - podkreślał Dariusz Kozera.



Świat się jednak zmienia i branża leśna również musi się dopasować do pewnych trendów.



- Najważniejszym kierunkiem rozwoju jest wzrost populacji ludzi. Prognozuje się, że od roku 1975 do roku 2035 zwiększy się ona o 4 mld. Sadzę że rozwój populacji to najważniejszy trend jaki powinniśmy uwzględniać jeśli myślimy o naszej planecie i o rozwoju naszego sektora. Kolejnym, niektórzy sądzą, że nawet ważniejszym czynnikiem determinującym rozwój, jest przewidywalny niedostatek surowców mineralnych. Brak surowców może prowadzić do konfliktów - zaznaczył Robert Motała, prezes zarządu Stora Enso Timber.



- Zielona ekonomia zaczyna się i kończy w lesie. Zaczyna się, bo tam jest surowiec, którego przymioty powinniśmy przedstawiać konsumentom. Kończy się, bo konsument chce być otoczony przyjaznym materiałem, ale zadaje pytanie czy to nie szkodzi środowisku naturalnemu i zdrowiu. To my - sektor leśno-drzewny jesteśmy zobowiązany wyjaśnić i udowodnić, że nie tylko nie szkodzimy środowisku, ale poprawiamy jego jakość - zaznaczał Motała.



Jak na tym tle wyglądają poszczególne sektory branży. Jeśli chodzi o płyty drewnopochodne Polska nie ma się czym wstydzić.



- Jesteśmy na drugim miejscu w Europie jako producentem płyt biorąc pod uwagę całą masę, czyli zarówno płyty wytwarzane metodą suchą, mokrą i sklejki. Ilość kupowanego surowca drzewnego to ogółem ponad 11,5 mln m sześc. drewna. To jest 1/3 tego czego się w Polsce pozyskuje. Branża ta daje zatrudnienie bezpośrednio 10 tys. osobom. Natomiast zatrudnienie przy dalszym przerobie płyt w branżach związanych z przemysłem wynosi ponad 200 tys. pracowników. Wartość produkcji rocznej to 2 mld euro - omawiał branżę Antoni Maria Hikiert, dyrektor Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Przemysłu Płyt Drewnopochodnych.



On również uważa, że przy poparciu europejskim dla spalania drewna, energetyka staje się bardzo dużym konkurentem. - Może w pewnym momencie zniszczyć nasz przemysł pozbawiając nas taniego surowca - dodał.



Meblarstwo i budownictwo



Jaka jest pozycja krajowego meblarstwa?



- Pod względem przeliczenia na 100 kg Polska jest drugim eksporterem na rynku, a pod względem wartości wyeksportowanych mebli jesteśmy na 4 miejscu na świecie. Oznacza to że stosunkowo tanio musimy sprzedawać te meble - mówił Tadeusz Respondek, wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.



Co należy zrobić aby to poprawić?



- Problemy rynku drewna, z punktu widzenia osoby związanej z rynkiem meblarskim, to przede wszystkim sztywna podaż. Mamy do czynienia ze skoncentrowanym oferentem drewna - Lasy Państwowe, a przedsiębiorstwa meblarskie są małe jest ich ponad 26 tys. W zasadzie dużych przedsiębiorstw nie ma. To jest problem tej branży i ogromne zadanie jakie w tym zbliżającym się czasie możemy zmienić - podkreślał Respondek. Jego zdaniem dwa elementy zdecydują w czy polskie meblarstwo utrzyma swoją pozycję, a nawet ją poprawi. To jest kwestia utrzymania marki. Głównie produkujemy meble do Niemiec dzięki dobrej jakości, ale też na w sumie taniej sile roboczej. Problemem jest obniżenie rentowności produkcji meblarskiej, bo sektorowi zagraża wzrost popytu ze strony energetyki. - Nie jest sensowne spalanie drewna - podziela pogląd całej branży Respondek.



Andrzej Noskowiak, kierownik Zakładu Badania i Zastosowań Drewna, przygotował dla uczestników panelu tekst na temat dylematu wokół postulatu: racjonalne wykorzystanie surowca drzewnego leży w interesie każdego obywatela i całego społeczeństwa. Zadał w nim kilka pytań, ale podczas spotkania skoncentrował się na jednym. Czy budownictwo oparte na drewnie nie ma szans na rozwój wobec konkurencji ze strony budownictwa opartego na innych materiałach? - Mam nadzieje, że odpowiedź na nie jest oczywiste. Potrzeba nowoczesnych technologii i innowacji, narzędzi które pozwolą w sposób obiektywny ocenić wpływ np. rodzaju materiałów budowlanych użytych na środowisko - podkreślał Noskowiak.



Jakie są ograniczenia dotyczące rozwoju budownictwa drewnianego?



- Od szeregu lat na świecie rozwija się idea zrównoważonego budownictwa i na pewno w ma w niej swoje miejsce drewno. Dokąd mogą iść najnowsze regulacje Komisji Europejskiej w zakresie wyrobów budowlanych? Mam tu na myśli rozporządzenie parlamentu europejskiego i Rady Unii Europejskiej numer 305/2011 z 9 marca 2011 r., które zacznie obowiązywać niebawem - od pierwszego lipca tego roku. W tym rozporządzeniu pojawia się nowy wymóg podstawowy do obiektów budowlanych i ten wymóg brzmi zrównoważone wykorzystanie zasobów naturalnych. Pojawia się od razu pytanie czy jest to ważny argument na rzecz rozwoju budownictwa opartego na drewnie. Myślę że w tym gronie odpowiedź jest na tak, ale potrzebne są pewne obiektywne metody oceny tego wpływu na środowisko. Taką metodą jest tzw. ocena cyklu życia. Są to pewne narzędzia oparte o grupę norm ISO 14040 - dodał Noskowiak.



Jak zaznaczył w ubiegłym roku zakończony został projekt badawczy, który miał na celu porównanie czterech domów modelowych jednorodzinnych. - Okazało się, że najbardziej korzystny ekowskaźnik - im mniejsza cyfra, tym korzystniejszy wpływ na środowisko - został zrealizowany dla domu drewnianego konwencjonalnego. Było to pewną niespodzianką, że nie dla pasywnego. To wynika głównie z rodzaju źródeł energii elektrycznej wykorzystywanych w Polsce, opartych na węglu. Wpływ tej energii pierwotnej właśnie węglowej bardzo silnie obciąża środowisko, stąd te ekowskaźniki wychodzą w Polsce niekorzystnie - podkreślał Andrzej Noskowiak.



WYSZUKIWANIE SESJI

Proszę wybrać dzień

Proszę wybrać lokalizacje sesji

Nazwa sesji

Wydawcą serwisu 2013.eecpoland.eu jest Grupa PTWP SA.