EN PL

Gaz łupkowy w Polsce

Co z tym gazem łupkowym w Polsce?

wnp.pl (Dariusz Malinowski)
Wciąż wiemy zbyt mało, trzeba zintensyfikować prace, a inwestorzy chcą stabilnego prawa - takie płyną konkluzje z debaty nt. gazu łupkowego, która odbyła się podczas V Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
RETRANSMISJA
W GALERIACH

Gaz łupkowy miał być prawie lekarstwem na całe zło. Ogromne jakoby ilości surowca kryjące się pod ziemią miały w przyszłości zapewnić dobry start nowym pokoleniom, a starszym mieszkańcom kraju nad Wisłą zapewnić godziwe emerytury. A jak jest faktycznie?



Po pierwsze wciąż niewiele wiemy. Nie wiemy jakie mamy zasoby. Nie wiemy czy gaz się opłaca wydobywać. Po trzecie wciąż nie wiemy jakie będzie obowiązywało prawo.



- Zbyt mało zrobiono w stosunku do oczekiwań. Rozpoznanie jest cały czas we wstępnej fazie. W następnym roku zaplanowano komercyjne wydobycie – choć nie wiadomo czy to oznaczać będzie, że odwiert zostanie podłączony do systemu – przyznał Piotr Woźniak, podsekretarz stanu, Główny Geolog Kraju, Ministerstwo Środowiska.



- Co możemy zrobić aby poszukiwania gazu łupkowego mogły być zintensyfikować? Trzeba uchwalić dobre prawo. Po pierwsze stabilne, po drugie chroniące nas przed zarzutami KE, że koncesje są przyznawane nie do końca według rynkowych reguł. Właściwy klimat inwestycyjny oznacza, ze nasze warunki nie mogą być gorsze niż w innych krajach europejskich – zaznaczył wiceminister.



Na razie jednak branża poszukiwań dość sceptycznie zapatruje się na propozycje rozwiązań prawnych forsowanych przez ministerstwo.



- Branża napotyka całą masę barier administracyjnych, to powoduje opóźnienia w pracach niektórych firm. Firmy czekają także na finalny kształt ustaw aby rozpocząć prace. To wszystko sprawia, że klimat wokół gazu łupkowego uległ pogorszeniu – przyznała Izabela Albrycht, prezes zarządu Instytutu Kościuszki.



- Biznes przeanalizował dość wnikliwie proponowane rozwiązania prawne. Dialog z Ministerstwem Środowiska trwa. Czekamy na ostateczną propozycję rozwiązań. Wydaje się rząd na obecnym etapie zaproponował rozwiązania, które branża nie do końca rozumie i akceptuje. Po części wynika to z różnego punktu widzenia. Biznes patrzy przecież inaczej niż rząd. Trzeba wykonać spora pracę, aby w Polsce nie wierciło się 30 ale 130 otworów rocznie. Jeśli będziemy to robić tak jak obecnie to nie będziemy spełniać oczekiwań – przyznał Wiesław Prugar, prezes zarządu, Orlen Upstream.



A przecież otoczenie prawne jest niezwykle ważne. To ono w dużej mierze zdecyduje, czy eksploatacja gazu łupkowego ma sens ekonomiczny. - Problem jaki mamy to to, czy można eksploatować gaz łupkowy ekonomicznie. Zbadanie tego zajmie nam 1-1,5 roku. Musimy wykazać, że warto tutaj zasoby majątkowe naszej spółki wykorzystać. Projekty dotyczące gazu łupkowego są długoterminowe . Potrzebna jest współpraca ze społecznościami lokalnymi. Jestem optymistą - tłumaczył Kamlesh Parmar, country manager Lane Resources Poland, członek zarządu Organizacji Polskiego Przemysłu Poszukiwawczo-Wydobywczego Związek Pracodawców.



Wydaje się, że to co jest najbardziej wyczekiwane przez branże łupkową, to kwestie opodatkowania. O stabilności systemu i niewygórowanych podatkach przekonywał Maciej H. Grabowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów. - Z wyliczeń ministerstwa wynika, że obciążenia dla firm łupkowych mają nie przekraczać 40 proc. zysków brutto. To jedyny projekt którego dynamika znacznie wychodzi poza moją pracę w resorcie. Doszliśmy do wniosku, że skoro inwestorzy inwestują na 30-40 lat powinni mieć stabilny system – argumentował wiceminister.



- Dobrze że projekt ujrzał światło dzienne, ciężko wpływać na geologię atrakcyjne narzędzie dla inwestorów to właśnie kwestie podatkowe – ocenił dokonania resortu Mateusz Pociask,– partner tax advisory w Ernst & Young.



Jak podkreślił: wszystko „na koniec dnia” rozwija się w kwestii opłacalności ekonomicznej. - Podatki powinny być uzależnione od ekonomii a nie chciejstwa. Powinny być porównywane z innymi krajami. Może się okazać, że mimo niższych podatków to ekonomia i geologia spowodują, że to wcale nie Polska będzie najatrakcyjniejsza – dodał Pociask.



A właśnie w Polsce względy geologiczne mogą spowodować, że nasze plany wobec gazu łupkowego trzeba będzie zrewidować. – Musimy zintensyfikować prace, być może będą potrzebne własne rozwiązania dotyczące technologii. Konieczna jest także większa niż obecnie liczba urządzeń wiertniczych – przyznał Piotr Truszkowski, prezes zarządu, Exalo Drilling.



Gaz łupkowy stawia także nowe wyzwania dla wielu instytucji. Jedną z nich jest Urząd Dozoru Technicznego. - Mamy perspektywę podejścia do nowych obszarów. Na szczęście mamy kompetencje zarówno na etapie prac jak i projektowania urządzeń dla branży. Bo jedno jest pewne eksploatacja gazu łupkowego musi być realizowana z dbałością o bezpieczeństwo – podkreślił Przemysław Ligenza, p.o. prezesa Urzędu Dozoru Technicznego.

WYSZUKIWANIE SESJI

Proszę wybrać dzień

Proszę wybrać lokalizacje sesji

Nazwa sesji

Wydawcą serwisu 2013.eecpoland.eu jest Grupa PTWP SA.