EN PL

Gaz łupkowy – europejskie dylematy

Gaz łupkowy: wielka nadzieja i ogromne wyzwanie

wnp.pl (Dariusz Malinowski)
Gaz łupkowy to wielka nadzieja dla Unii Europejskiej, jednak trzeba pamiętać, że z jego wydobyciem wiążą się spore ryzyka - zgodzili się uczestnicy panelu "Gaz łupkowy - europejskie dylematy" podczas V Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
RETRANSMISJA
W GALERIACH

- W znacznym stopniu zależymy od zewnętrznych źródeł energii. W kontekście kryzysu nowe źródła taniego gazu, takie jak łupki wydają się potencjalnym, ogromnym atutem. Nic więc dziwnego, że mówi się o nich jako o świetnej alternatywie. Problem w tym, że łupki generują także problemy - powiedział Janez Potočnik, komisarz UE ds. Środowiska.



Jego zdaniem nie można porównywać wydobycia gazu łupkowego w USA do europejskich oczekiwań. - Koszty produkcji będą porównywalne, jednak różnicę między oboma obszarami pozostają problem. Różnimy się pod względem gęstości zaludnienia, czy też specyfiką środowiska. Będziemy musieli wydobywać łupki inaczej, niż w USA - powiedział Potočnik.



Komisarz podkreślił, że nie jest ani przeciwnikiem, ani zwolennikiem gazu łupkowego, chciałby jednak, aby był on eksploatowany na jasnych zasadach z poszanowaniem środowiska, z poszanowaniem ochrony klimatu i zdrowia.



Jego zdaniem potrzebne jest zwiększenie przejrzystości procesu wydobywczych. - To kraje członkowskie decydują jaki jest mikst, jednak zasady muszą być jasne. Trwają prace oceniające. Analizowane są wszystkie opcje w tej sprawie i na bieżąco analizowane. W niektórych krajach nastąpiło zrewidowanie regulacji, aby odnieść się do konkretnych ryzyk. W Wielkiej Brytanii zmieniono przepisy w kontekście możliwych kwestii sejsmicznych. Potrzebne jest zagwarantowanie wiedzy w kwestii szczelinowania hydraulicznego. Wiadomo, że wydobycie gazu łupkowego także generuje emisje. Przemysł gazowy musi dostosować się do tych regulacji i odpowiedzieć na wyzwania - dodał Potočnik.



O nadziejach z gazem łupkowym mówił Piotr Woźniak, podsekretarz stanu, Główny Geolog Kraju, Ministerstwo Środowiska.



- Polska ma szanse na skuteczne konkurowanie w zakresie cen energii. Gaz łupkowy daje tę nadzieję. Nie oznacza to jednak, że nie ma wątpliwości i niepewności - zaznaczył Woźniak.



- Mamy do czynienia z niepewnością dotyczącą otoczenia prawnego, zarówno krajowego jak i europejskiego. Inwestorzy pytają nas o legislacje krajowe (projekt odpowiednich regulacji w rządzie przyjęty będzie jeszcze przed wakacjami - przyp. red.). O ile w Polsce rozwiązanie będzie pozytywne, to większa niepewność jest w sprawie regulacji europejskich. Co przykre Komisja Europejska w swoich stanowiskach nie ma odniesień do sytuacji w Polsce. A przecież to w naszym kraju robi się w tej kwestii najwięcej spośród państw Unii Europejskiej. Obecnie mamy niespełna 50 wierceń, do końca roku będzie około setki - zaznaczył Woźniak.



Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że najważniejsze dla przyszłości gazu łupkowego będzie zagwarantowanie, że nie ma on negatywnych następstw dla środowiska. Kwestie te nadzoruje także Wyższy Urząd Górniczy.



- Przyglądamy się zagrożeniom towarzyszącym eksploatacji gazu łupkowego. Nasza działalność jest interdyscyplinarna. Patrzymy na wykorzystanie zasobów, bezpieczeństwo pracy, ale i ochronę środowiska - podkreślił prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa.



Jak zaznaczył, choć skala nie jest taka, jak w USA, czy Kanadzie, to w Polsce wykonano już ponad 7 tys. otworów (w poszukiwaniu klasycznych złóż gazu i ropy).



- Górnictwo otworowe w dotychczasowym wydaniu było najbezpieczniejsze zarówno dla ludzi jak i środowiska. Nie znaczy to, że zagrożenia nie występują. W związku z gazem łupkowym mogą się pojawić nowe. Np.: występowanie kilku kopalin w jednym miejscu. W regionie lubelskim może to być węgiel i gaz łupkowy - podkreślił prezes Litwa.



Jak przyznał przed jego urzędem stoi wiele wyzwań. Należą do nich m.in. ochrona zasobów wód podziemnych., ochrona terenów chronionych przyrodniczo. Konieczne jest także baczenie na obszary siedliskowe, obszary Natura 2000. Zadbać także trzeba o utylizację odpadów powstałych w procesie technologii. Do tego dochodzą jeszcze kwestie dźwiękowe i drogi dojazdowe.



Paneliści odnieśli się także do najważniejszego dylematu, kwestii stosowania szczelinowania hydraulicznego. To właśnie ten proces umożliwia wydobycie gazu łupkowego. Tyle, że budzi on kontrowersje. Według przeciwników w procesie oprócz wody i piasku dodawane są chemikalia.



Jak podkreślał Christoph Sikora, Regional Leader for Central Europe, Dow Chemical Company: w przypadku gazu łupkowego jesteśmy otwarci na dialog.



- Chcemy prowadzić odpowiedzialne wydobycie. Badamy, w jaki sposób odpowiedzialnie można się "dobrać" do gazu łupkowego - podkreślił Sikora.



Jak zaznaczył cała sprawa ma kontekst globalny, bo może także decydować o konkurencyjności. Taka jest bowiem rzeczywistość. Żadna z firm zaangażowanych w proces wydobycia gazu łupkowego nie chce mieć żadnych problemów związanych z ochroną środowiska.



Dariusz Szwed, członek rady krajowej Partii Zielonych 2004, stwierdził jednak, że w polskiej energetyce dialog nie istnieje i nie tylko ze społeczeństwem, ale również z firmami energetycznymi. Jego zdaniem eksploatacji gazu łupkowego powinien towarzyszyć większy nacisk na zbadanie kwestii emisji całkowitej, ile innych gazów podczas wydobycia łupków wydobywa się do atmosfery.



Uczestnicy zauważyli wręcz, że skoro regiony, w których ma być wydobywany gaz łupkowy są narażone na ryzyko, to powinny one uczestniczyć w podziale zysków z wydobycia gazu łupkowego.



- Ruchy antyfrackingowe (przeciwnicy szczelinowania hydraulicznego - przyp. red.) bardzo często podnoszą problem wpływu na proces wydobycia gazu łupkowego zabiegów hydroszczelinowania. Oskarżają oni koncerny paliwowe, że te wstrzykują pod ziemię wodę z chemikaliami o tajemniczym składzie. Ich zdaniem efektem takich procesów mogą być zanieczyszczenia wód podziemnych, oraz straty w środowisku naturalnym. Takie działania powodują, że zwiększa się ryzyko prac. Mogą być one bojkotowane, a nawet mogą być wprowadzane zakazy. Aby temu przeciwdziałać koncerny poszukiwawcze powinny po pierwsze szeroko informować o pracach, po drugie zadeklarować zyski dla społeczności lokalnej - powiedział Michał Kozak z Global Risk Analysis, Control Risks.



Uczestnicy dyskusji zgodzili się również, że dynamiczny rozwój sektora gazu łupkowego wymaga współpracy międzynarodowej.



- Sektor gazu łupkowego jest trudny. Bardzo szybko się rozwija i bardzo szybko zmienia się, stąd potrzeba współpracy z zagranicznymi partnerami. Nasza rola to wspieranie, pozyskanie zdobywania budowa kontaktów z innymi specjalistami - oceniał prace MSZ w kwestii łupków Katarzyna Kasperczyk, dyrektor Departamentu Ekonomicznego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.



Dariusz Malinowski

WYSZUKIWANIE SESJI

Proszę wybrać dzień

Proszę wybrać lokalizacje sesji

Nazwa sesji

Wydawcą serwisu 2013.eecpoland.eu jest Grupa PTWP SA.