EN PL

Forum Współpracy Gospodarczej Afryka-Europa Centralna - cz. II

Współpraca z Afryką wymaga lepszej koordynacji

wnp.pl (Paweł Szygulski)
Grupa Wyszehradzka musi lepiej koordynować działania należących do niej krajów, służące obecności gospodarczej w krajach afrykańskich - to jeden z wniosków z debaty "Praktyka i przyszłość. Współpraca gospodarcza krajów Europy Centralnej i Afryki", która odbyła się we wtorek 14 maja w ramach Forum Współpracy Gospodarczej Afryka - Europa Centralna na V Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

- Wspólne zainteresowanie ma znaczenie. Z punktu widzenia Europy Centralnej potrzebujemy zewnętrznych rynków, bo nasze gospodarki w zbyt dużym stopniu opierają się jedynie na wewnętrznym rynku Unii Europejskiej - powiedziała Zsolt Becsey, koordynator ds. polityki ekonomicznej węgierskiego MSZ.



- Jesteśmy zainteresowani rynkami wschodzącymi, a pośród nich Afryka jest numerem jeden - dodał.



Becsey przyznał też, że kraje Europy Centralnej muszą odrobić zaległości po latach 90., kiedy to praktycznie wycofały się z afrykańskich rynków.



- Niestety wtedy nie było nas stać na taką obecność, ale teraz sytuacja jest już inna i możemy sobie na to pozwolić - ocenił węgierski dyplomata.



Biznes potrzebuje osobistych kontaktów



Z kolei Jacek Jankowski, ambasador RP w Kenii, przywołał często powtarzane w kręgach biznesowych powiedzenie - nie ma złych rynków; są tylko rynki źle spenetrowanie.



- Żeby zrobić biznes w Afryce, trzeba tam być - zaznaczył i dodał, że potrzebne jest większe wsparcie ze strony polityków, którzy powinni dawać impuls do nowych inicjatyw biznesowych w Afryce.



- Apeluję też do mediów, żeby przekazywały więcej informacji o tych krajach i to nie tylko przez pryzmat kolejnej wojny plemiennej czy suszy. Potrzebny jest nam prawdziwy przekaz na temat tego kontynentu - podkreślił Jacek Jankowski.



Do apelu polskiego ambasadora dołączył się także Jarosław Lazurko, prezes zarządu zakładów H.Cegielski-Poznań SA. - Uczestniczyłem w ostatniej wizycie premiera Tuska w Nigerii i widziałem, jak wielu istotnych spraw dotyczyła. Tymczasem po powrocie zobaczyłem, ze do mediów przebiły się tylko obrazki premiera stojącego na podium oraz śpiewających mu szkolnych dzieci - stwierdził nie kryjąc rozczarowania.



Jednocześnie wyjaśnił, na co liczy jego firma, angażując się w krajach afrykańskich.



- H.Cegielski-Poznań oferuje elektrownie pod klucz o silnikach spalinowych na wszelki rodzaj paliwa o mocach od 5 do 100 MW. Są to rozwiązania, które dają stałą energię w przeciwieństwie do farm wiatrowych czy fotowoltanicznych. Przy tym, są one bardzo potrzebne w Afryce, gdzie występują duże niedobory energii elektrycznej - powiedział Lazurko.



Dlatego poznańska firma od pewnego czasu zabiega o rynki państw Afryki Zachodniej. - To bardzo dobry moment, by skoncentrować wysiłki w tym celu. Zwłaszcza, że dotychczasowi tamtejsi inwestorzy, głównie z krajów BRICKS, zdążyli też już pokazać swoje słabości. My możemy to wykorzystać - przekonywał Jarosław Lazurko, dodając, że jego firmie udało się już przejąć jeden kontrakt, który nie był terminowo realizowany przez pierwotnego wykonawcę.



- Słyszę, że jest więcej takich projektów i słyszę też o chińskiej jakości. Bo Chiny nie dostarczają tam produktów najwyższej klasy i myślę, że to stwarza bardzo dużą szansę dla naszego biznesu - ocenił prezes firmy H.Cegielski-Poznań SA.



Coraz mniejsze ryzyko



Z kolei Artur Zdybicki, prezes działającej m.in. w Senegalu firmy Fair Minds zauważył, że nie należy tylko zwracać uwagi na zaangażowanie polityków z Europy Centralnej, ale przede wszystkim szukać wsparcia u polityków afrykańskich.



- Bardzo ważną rzeczą jest to, byśmy nie bali się tamtejszych polityków. Należy z nimi rozmawiać i prosić ich o wsparcie, bo oni chcą przecież rozwijać Afrykę i przez to są otwarci na kontakt z nami - tłumaczył.



Powoływał się przy tym na doświadczenia, które zebrał osobiście w trakcie kilkuletniej swojej działalności na Czarnym Lądzie. - Od dłuższego czasu mamy już biuro w Dakarze i musze powiedzieć, że jestem zachwycony Senegalczykami i czuję się w ich kraju bardzo bezpiecznie - stwierdził Artur Zdybicki.



Kwestii bezpieczeństwa dotknęli też obecni na sesji przedstawiciele tego kraju, którzy starali się przekonywać, że tradycyjny obraz Afryki jako miejsca niebezpiecznego i mało stabilnego ma coraz mniej wspólnego z rzeczywistością.



- Senegal wzmacnia instytucje państwowe tak, by zapewnić inwestorom poczucie bezpieczeństwa. Bo jest ono podstawowym warunkiem, by w ogóle mówić o współpracy - stwierdził Diene Farba Sarr, dyrektor generalny APIX, agencji promującej inwestycje w Senegalu.



Przykłady udanej ekspansji



Goście z Afryki podkreślali tez potrzebę utrzymywania bezpośrednich kontaktów przez przedsiębiorców z obu kontynentów.



- Najpierw musimy się dobrze poznać, by potem przejść do interesów. Potrzebne jest otwarcie na wzajemne relacje - przekonywał Baidy Agne, przewodniczący senegalskiego National Council of Employers.



- Pierwsze kontakty mamy już zresztą za sobą. Zaczęliśmy współpracę z Grupą Azoty w zakresie transportu fosforytu do Polski. Mam nadzieję, że to dopiero wstęp do pogłębienia współpracy gospodarczej - dodał.



- Afrykańskie obroty Grupy Azoty wynoszą już około 150 mln euro - wyjaśnił Krzysztof Jałosiński, wiceprezes zarządu Grupy Azoty SA. - Generuje je zakład w Policach, który kupuje fosforyty w Maroku, Tunezji i Egipcie. Teraz do grona tych krajów dołącza także Senegal.



Jałosiński przyznał jednak, że nawiązanie owocnej współpracy zajęło w Senegalu ponad rok i wymagało znacznego zaangażowania ze strony Grupy Azoty.



- Pierwszy statek z fosforytami jest już tam jednak dla nas ładowany - poinformował. - Mamy tez projekty budowy pewnych fabryk w Senegalu i Maroku, które byłyby związane z surowcami - dodał nieco tajemniczo.



Wyjaśnił też, że w zamian za fosforyty, Grupa Azoty chce sprzedawać do Afryki siarkę. - Jesteśmy coraz bliżej finalizacji przejęcia Siarkopolu, co ułatwi nam realizację tej strategii - oznajmił Krzysztof Jałosiński.



Z kolei biomasę sprowadza z Afryki firma Consus Carbon Engineering. - Jesteśmy tam obecni od 2010 roku. Posiadamy spółki w Togo i w Ghanie i pozyskujemy odpady do biomasy, które następnie przewozimy jako paliwo ekologiczne dla celów energetycznych do Europy - powiedział Paweł Wiktor, wiceprezes zarządu spółki.



- Staramy się zostawiać w Afryce wartość dodaną. Inwestujemy w sektor energii odnawialnej. Posiadamy tez już liczne kontakty, dzięki którym zainicjowaliśmy też współpracę Uniwersytetu Toruńskiego z uczelnią w Lome. W październiku 2013 roku zostanie uruchomiony tam kierunek zarządzania odpadami i produkcji biomasy - dodał.



- Nasze działania w Afryce widzimy jako projekt długofalowy. Na razie importujemy biomasę, ale nie wykluczamy większego zaangażowania lokalnego, choćby w uruchomienie elektrociepłowni - zadeklarował wiceprezes Consus Carbon Engineering.



Współpracę z krajami Afryki chwalił też Witold Biernacki, zastępca dyrektora ds. wierceń w Exalo Drilling SA. - W Afryce Wschodniej działamy już od 2006 roku. Rozpoczęliśmy od poszukiwania gazu w Mozambiku oraz ropy w Ugandzie. Do teraz wywierciliśmy już 60 otworów - poinformował Biernacki.



- Systematycznie zwiększamy naszą obecność w Afryce i zachęcamy innych, by robili to samo - dodał.



Na gaz z Afryki w postaci skroplonej liczy za to Polskie LNG, o czym przekonywał Wojciech Kowalski, wiceprezes tej spółki. - W Afryce jest osiem terminali skraplających gaz. My możemy zaoferować możliwość jego regazyfikacji i rozprowadzenia po rynkach europejskich. Potrzebny jest tylko podmiot, który weźmie na siebie odpowiedzialność za transport tego surowca z Afryki - stwierdził wiceprezes Polskiego LNG.



Przyjazne otoczenie prawne



Nie brakuje więc przykładów polskich firm, które z sukcesami rozwijają działalność w Afryce. Jest to możliwe między innymi dlatego, że oprócz pewnych różnić, występują tam też pewne podobieństwa do Europy, zwłaszcza jeśli idzie o obowiązujące systemy prawne.



- Bez wątpienia wymiana handlowa jest uwarunkowana otoczeniem prawnym. Z moich doświadczeń senegalskich wynika, że nie jest ono wcale tak obce, jakby się to mogło wydawać. W końcu w Senegalu, gdzie operuje moja kancelaria, obowiązuje system prawa francuskiego i jego instytucje nie są nam Europejczykom obce - stwierdził mec. Maksymilian Cherka, z kancelarii Elżanowski, Cherka & Wąsowski.



- Działalność przedsiębiorcom ułatwia tez specjalna strefa ekonomiczna w Senegalu, w której istnieje możliwość zwolnienia podatkowego na okres 50 lat, z wyjątkiem 2-procentowego podatku obrotowego - zaznaczył.



Jednocześnie podkreślił niezwykle istotna rolę, jaką mają w Afryce bezpośrednie kontakty. - Bez tego zaangażowania, wchodzenia w relacje międzyludzkie, nie można tam prowadzić jakiejkolwiek działalności - ocenił mec. Maksymilian Cherka.



Edukacja i konsumpcja



- Afryka to kraj ogromnych możliwości - przekonywał Rogers Amisi, manager ds. usług inwestycyjnych Kenijskiego Urzędu ds. Inwestycji. - Jesteśmy ogromnym kontynentem liczącym ponad 31 mln kilometrów kwadratowych.



- Czas na Afrykę trwa już od dwóch tysięcy lat. Zawsze byliśmy gotowi na inwestycje i cały czas na nie czekamy. W tym celu promujemy partnerstwo publiczno-prywatne oraz staramy się zapewnić odpowiednią ochronę prawną inwestorów - dodał.



- W Afryce istnieje atrakcyjna rynkowa nisza, jeśli idzie o edukację - przekonywał z kolei Tomasz Troniewski, dyrektor A.T. Kearney. - Afrykańczycy chcą się edukować i my możemy im to umożliwić. Zapraszajmy do siebie tamtejszych liderów biznesu, a może w końcu w Europie Centralnej powstanie uczelnia, która będzie się liczyć w rankingach najlepszych szkół biznesowych świata.



Tomasz Troniewski ocenił też, że w najbliższych latach będzie rosło zapotrzebowanie Afrykańczyków na dobra konsumpcyjne.



Wszyscy rozmówcy zgodzili się, że przedsiębiorcy z Europy Centralnej nie powinni zwlekać z zainteresowaniem się rynkami afrykańskimi, bo konkurencja o nie będzie z czasem coraz większa.



- Musimy się spieszyć do tej panny młodej na wydaniu, bo może okazać się, że wkrótce będzie miała azjatycko brzmiące nazwisko - podsumował dyskusję Paweł Wiktor, wiceprezes zarządu Consus Carbon Engineering.

WYSZUKIWANIE SESJI

Proszę wybrać dzień

Proszę wybrać lokalizacje sesji

Nazwa sesji

Wydawcą serwisu 2013.eecpoland.eu jest Grupa PTWP SA.