EN PL

Przemysł zbrojeniowy

Konsolidacja zbrojeniówki już blisko

wnp.pl (Adrian Ołdak)
Gorący temat konsolidacji branży odegrał główną rolę podczas kongresowej debaty o przemyśle zbrojeniowym. Można się jej spodziewać w "niespecjalnie odległym czasie", ale wciąż oficjalnie nie wiadomo, według jakiego wariantu zostanie przeprowadzona.

Wiceminister gospodarki Dariusz Bogdan zapewnił, że kluczem do konsolidacji nie będą nazwiska prezesów największych państwowych zakładów zbrojeniowych, ale jej efektywność dla polskiej gospodarki. I co ważniejsze, obecni na sali prezesi Bumaru (wiceprezes Marcin Idzik), Huty Stalowa Wola (Krzysztof Trofiniak), oraz Wojskowych Zakładów Mechanicznych (Adam Janik) w pełni się z tym zgodzili.



- W 2002 roku z powodów politycznych rolę konsolidanta objął Bumar, ale nie otrzymał środków koniecznych do integracji rozproszonych spółek - przypomniał Marcin Idzik. - Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że firma wywiązała się dobrze z zadania, udało się uniknąć np. wrogich przejęć.



Konsolidacja nie została jednak doprowadzona do końca. Teraz, zdaniem Idzika możliwe są cztery scenariusze: 1) status quo, 2) powołanie nowego podmiotu, 3) stworzenie dwóch holdingów wokół Bumaru i HSW, 4) dokończenie konsolidacji przez Bumar.



Który wariant wybierze rząd, czy może postawi na jeszcze inne rozwiązanie, wiceminister Bogdan nie ujawnił. Powiedział jednak, że konsolidacji można się spodziewać w "niespecjalnie odległym czasie", że będzie rozłożona na dwa lata, że jej celem jest tworzenie konkurencyjnych na rynku międzynarodowym produktów oraz debiut skonsolidowanej spółki na giełdzie.



Paneliści podkreślali, że firmy zbrojeniowe zbliżają się do siebie w konsorcjach tworzonych do pracy nad konkretnymi projektami obronnymi. Trochę wymusza to MON składający zamówienia, a trochę coraz bardziej skomplikowana technologia militarna wymagająca wielodyscyplinarnej współpracy.



- Wokół konsolidacji odbywają się dziwne harce: czarny PR, związki zawodowe, marnotrawione są pieniądze - ocenił Leon Komornicki, członek Rady Nadzorczej GrECo Jet Energo, były zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. - Moim zdaniem konsolidacja powinna zostać oparta o programy obronne.



W sumie przez 10 najbliższych lat ma ich być 14. Opiewają na robiącą wrażenie kwotę blisko 140 mld zł. Za te pieniądze polska armia w dużej części "dojeżdżająca" sprzęt poradziecki ma otrzymać nowe uzbrojenie.



- Pamiętajmy, że jesteśmy tylko wynajęci do pracy, a przemysł obronny ma służyć państwu na wypadek niechcianego "w" - podsumował wątek personalny prezes HSW Krzysztof Trofiniak.



Swój komentarz do rozmowy o konsolidacji zbrojeniówki dodał zajmujący miejsce wśród publiczności prezes WB Electronics Piotr Wojciechowski.



- Konsolidacja równa się monopolizacja - wyraził swoją obawę o los prywatnych firm, które kooperują z państwowymi gigantami.



Od ministra Bogdana otrzymał jednak zapewnienie, że kooperacja będzie odbywała się na takich samych zasadach jak obecnie, m.in. z wymienionego wcześniej powodu, jakim jest coraz większa trudność w samodzielnej budowie broni i uzbrojenia.



Wcześniej, na otwarcie debaty Stanisław Butlak, radca generalny podsekretarza stanu do spraw uzbrojenia i modernizacji MON, generał brygady w rezerwie, przedstawił obszerny katalog zamówień, jakie złoży modernizująca się polska armia.



- Chcemy je lokować w naszym przemyśle - stwierdził gen. Butlak.



- To dla całej branży ogromna szansa - odpowiedział Marcin Idzik. - Ale konkurencja zagraniczna jest bardzo silna. Możemy jednak próbować wchodzić z nią w konsorcja. Im więcej zamówień będziemy realizować, tym polski przemysł zbrojeniowy stanie się mocniejszy, tym większa będzie dywidenda wpłacana do budżetu państwa.



Rozmówcy podkreślali, że Polska jest jedynym krajem z dawnego bloku „demokracji ludowej”, który utrzymał produkcję zbrojeniową. I ma się czym pochwalić. W przypadku produkowanego na licencji kołowego transportera opancerzonego opracowano aż 400 poprawek. Efekt: sprzęt świetnie sprawdza się w warunkach bojowych. W Afganistanie otrzymał przydomek Zielony Diabeł. - Na uwagę zasługuje opracowanie w Polsce specjalnej stali, z której jest zbudowany - przypomniał prezes Wojskowych Zakładów Mechanicznych Adam Janik.



Na aspekt pozamilitarny produkcji zbrojeniowej wskazał Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce słynących z dorocznej imprezy wystawienniczej sprzętu wojskowego i uzbrojenia.



- W przypadku przemysłu obronnego nie chodzi tylko o bezpieczeństwo państwa, ale także o zapewnienie ludziom zatrudnienia - powiedział, nawiązując do stworzenia przed wojną Centralnego Okręgu Przemysłowego. - Zlokalizowano go w południowo-centralnych dzielnicach II RP nie tylko dlatego, żeby bombowce niemieckie czy radzieckie nie mogły tam dolecieć, ale także dlatego, że panowało tam duże bezrobocie.



Dzisiaj rozwój przemysłu zbrojeniowego daje nie tylko kwalifikowane miejsca pracy, ale przede wszystkim szansę na transfer nowych technologii, które budują pozycję współczesnych gospodarek.



Podczas panelu omówiono także wsparcie państwa dla firm, które chcą sprzedać swoje produkty zagranicą. Najciekawszy to nałożenie na attachaty wojskowe przy ambasadach RP zadania prowadzenia lobbingu. Inne to wsparcie dyplomatyczne podczas zagranicznych imprez targowych czy finansowe udzielane przez Bank Gospodarstwa Krajowego.



Co ciekawe, na przeszkodzie w ekspansji polskich produktów militarnych często staje cena. Sprzęt ma dobrą jakość, ale potencjalni nabywcy nie są w stanie zapłacić tyle, żeby transakcja się opłacała. W parze z jakością powinna więc pójść optymalizacja kosztów.



Marta Frąckowiak, radca prawny, Partner DLA Piper, zwróciła uwagę na konieczność dobrego zabezpieczenia prawnego ogłaszanych przetargów i zawieranych umów. Unijny rynek uzbrojenia coraz bardziej się otwiera i ujednolica. Zapowiadane przez MON zakupy to łakomy kąsek dla europejskich potentatów. Tym bardziej, że nic nie wskazuje, by państwo miało odejść od solidnego wskaźnika 1,95 proc. PKB na obronność.

WYSZUKIWANIE SESJI

Proszę wybrać dzień

Proszę wybrać lokalizacje sesji

Nazwa sesji

Wydawcą serwisu 2013.eecpoland.eu jest Grupa PTWP SA.